|
|
28.12.2009
Nadzieja to ponoć pierwszy krok do rozczarowania. Czy warto mieć nadzieję?
Ja ją mam, mimo wszystko. Ale już nie chcę zmieniać świata. Skupię się na rozwoju własnym.
Portret G. gotowy, ale wymaga paru poprawek jeszcze. Trzeba więcej pracować...
Mam w głowie projekt na przyszłoroczną majówkę artystyczną. Muszę zrobić model zanim ucieknie.
Zastój intelektualny. Właściwie leczę świątecznego lenia.
Wczoraj na wieczornym spacerze zdałam sobie sprawę, że za mało żyję tu i teraz.
Przyczyna samotności tkwi we mnie- odrzucam ludzi. Czasami się narzucam i wtedy oni mnie odrzucają.
I tak w kółko. I krzyżyk.
I kropka.
Stronę odwiedził 34902 odwiedzający (97663 wejścia) .
|
|