Witam Serdecznie na mojej stronie
O mnie
Kontakt
Aktualności
Wystawy dotychczasowe
Galeria
Księga gości
Blog
=> 19.07.2007
=> 19.08.2008
=> 25.08.2008
=> 27.08.2008
=> 12.09.2008
=> 03.10.2008
=> 11.10.2008
=> 18.01.2009
=> 14.02.2009
=> 28.02.2009
=> 10.03.2009
=> 13.03.2009
=> 20.03.2009
=> 29.03.2009
=> 05.04.2009
=> 10.04.2009
=> 18.04.2009
=> 24.04.2009
=> 28.05.2009
=> 14.06.2009
=> 04.07.2009
=> 06.07.2009
=> 08.08,2009
=> 30.09.2009
=> 10.10.2009
=> 14.11.2009
=> 20.11.2009
=> 10.12.2009
=> 23.12.2009
=> 28.12.2009
=> 02.01.2010
=> 09.01.2010
=> 07.02.2010
=> 12.04.2010
=> 09.06.2010
=> 30.06.2010
=> 02.07.2010
=> 07.07.2010
=> 07.08.2010
=> 16.10.2010
=> 06.11.2010
=> 27.11.2010
=> 11.12.2010
=> 23.12.2010
 

29.03.2009

Kolejny roboczy weekend... po szalonym tygodniu (:

Zasiadam na chwilę by napisać kilka słów...
Zacznę od poniedziałkowego wernisażu, na który nie planowałam iść, a tak się poskładało,
że się wybrałam. Temat wystawy długi czas już egzystuje w rozmaitych dyskusjach.
Zmiana kontekstu powoduje zmianę percepcji, czasami diametralnie.




Patos ujęty w gabloty obserwowany przez szkło ironii. Więcej na:
http://news.o.pl/2009/03/20/piotr-bies-idole-w-galerii-pryzmat/


Wtorek. Szukam własnego cienia. Seminarium na temat konserwacji instalacji Ilii Kabakowa.
Very interesting. O czasy, o obyczaje! Na dobranoc " Dziennki " D.

Środa. Jedyny dzień normalnego obiadu. Zrobiłam naleśniki. Smacznie i szybko.
Dostałam czekoladę za pożyczenie notatek. Chyba zacznę częściej pożyczać (:
Wieczorem u M. Cannelloni ze szpinakiem i kawa. Urocze połączenie. Monolog.
Na mieszkaniu późnym wieczorem. Wszyscy dziś jacyś zmęczeni. Dobranocka jak poprzednio.

Czwartek. Po południu zamiast planowanej kawy nieplanowana wyprawa do domu.
Byłam w nim aż całe dwie godziny. Wieczorem padam po wf-ie. Amatorskie poi plus tenis stołowy
to wyborny przepis na zakwasy nazajutrz.

Piątek. Zaspałam. Rzeźba jałowa jak nigdy. Korekta zerowa. Reszta dnia z P.
"Teologia ikony"- mało ikony, dużo teologii. Po świętach wykłady mają być ciekawsze.
Godzina 18:00 galeria FMA na Karmelickiej powoli się zapełnia...





Uroczy wieczór, wernisaż z udziałem matematyków. Performance'u nikt się nie spodziewał.
Gratulacje! Po raz kolejny sztuka współpracuje poprzez cierpliwe ręce pana Jerzego z tą uwielbianą przez maturzystów dziedziną. A najważniejsze, że estetyczny wymiar indescribable. Zobacz: http://wydarzenia.o.pl/2009/03/jerzy-olek-lost-space/
Dodam, że obie wystawy jeszcze trwają!


Sobota. Dzień z gipsem po łokcie. Odlew na akademii... Zrobiłam tylko negatyw ):
Cóż, będzie trochę rypania w tygodniu... Wieczór telefoniczny. Tym pozytywnym akcentem zakończyłam dzień.

Niedziela. A, to dziś... jeszcze... trochę roboty w gipsie w domku (: całkiem miło (:
Wizyta u wujka W. Spacer z psem. Wizyta znajomej, chwila dyskusji. Jutro trzeba wracać do Krakowa. Robiłam w myślach bilans tygodnia. I want more!


Stronę odwiedził 34902 odwiedzający (97635 wejścia) .
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja