Powrót
Myślę, że obecnie nic się nie dzieje, abym mogła pozbierać siły- taka swoista cisza przed burzą.
Odpoczywam po 3 miesiącach pracy. Przygotowanie kolejnej wystawy z nadzieją, że tym razem...
Właściwie to bez oczekiwań. Może chcę tylko odrobinę radości własnej, szczyptę satysfakcji.
Nie jestem z siebie dumna. Wszystko wciąż za mało.
Praca uszlachetnia- pod warunkiem, że nie jestdziałaniem bezrefleksyjnym i automotorycznym.
Dobrze jest widzieć cel i sens. Dobrze je sobie s t w o r z y ć i z a ł o ż y ć . To ważne.
Dyscyplina podobnie jak narzucone ograniczenia wzmacnia nie tylko wolę, ale i p e r c e p c j ę.
I to w każdym wymiarze.
Wracam jak smok znużony, do prostych rzeczy.
Proste rzeczy bywają najtrudniejsze.